PODZIEL SIĘ

Większość z nas twierdzi, że odchudzanie zaczyna się w kuchni. A dokładnie w trakcie porządków sprowadzających się do eliminacji produktów zagrażających naszej sylwetce.

  • Słodycze – out
  • Fast-foody – out
  • Słone przekąski – out
  • Napoje gazowane – out
  • Pszenne pieczywo – out
  • Alkohol – out

Uzbrojeni w warzywa i owoce zaczynamy odchudzanie. Pierwszy dzień jest najgorszy, podobnie zresztą jak dwadzieścia kolejnych. Z tęsknotą w oczach przemierzamy sklepowe półki. Snickers na nas patrzy, Princessa na nas patrzy. Ale nie – my mamy silną wolę.

Ostatecznie kończmy tak, jak bohater powyższego filmu. Oczywiście zamiast wódeczki, wybieramy słodycze. Delektując się ich smakiem, myślimy – od jutra! Od poniedziałku!

Jutro

Pytanie brzmi od którego? Od tego najbliższego, czyli 1 października – oj tak idealny moment na rozpoczęcie odchudzania – nowy miesiąc, nowa ja. Cóż za niesamowity zbieg okoliczności! Czy może od 8, 15, 22 czy 29. Masz 365 dni do wyboru, a Tobie wciąż mało! Z roku na rok przekładasz decyzję o rozpoczęciu odchudzania, a gdybyś podjęła ją raz, świadomie już dawno osiągnęłabyś cel – ale nie. Ty zawsze musisz znaleźć jakąś wymówkę. Urodziny, imieniny, wesele koleżanki – powiedz mi, tak szczerze – czy na tego typu imprezach ktokolwiek zmusza Cię do jedzenia? Nie licząc babci, rzecz jasna. 😉 No właśnie – sama decydujesz o tym, co ląduje na Twoim talerzu.

Rola psychiki w odchudzaniu 

Pamiętaj, nie jestem tutaj po to aby Cię karać. Jestem tutaj po aby Ci pomóc. Wiedz jednak o tym, że nie będę głaskać Cię po główce i współczuć nadwagi – sama na nią zapracowałaś. Ten krótki wstęp powinien uświadomić Ci, że rola psychiki w odchudzaniu jest znacząca. Bez odpowiedniego nastawienia nie osiągniesz celu.

Zmień sposób myślenia!

  • Specjaliści zgodnie podkreślają, że jedną z głównych przyczyn nadwagi jest jedzenie emocjonalne. Gorszy dzień w pracy czy w szkole = wizyta w spożywczaku. Czekolada rozumie, czekolada nie zadaje pytań. Podobnie zresztą jak fast-foody. Dlatego sięgasz po nie bezwiednie licząc na to, że poprawią Ci humor. Owszem zrobią to.  Podniosą poziom serotoniny – hormonu szczęścia, dając złudne poczucie zadowolenia które zniknie równie szybko, jak się pojawiało. Czysta biologia. Z nauką nie ma co dyskutować. Nie wiem czy wiesz, ale taki sam efekt przyniesie długa rozmowa z przyjaciółką czy wizyta na siłowni – bez zbędnych kalorii, bez szkody dla Twojej sylwetki. Którą opcję wybierasz?
  • Rygorystyczna dieta – ja wiem, że hasła typu: „schudniesz 5 kg w tydzień” są naprawdę kuszące, ale na Boga! Przestań wierzyć w te brednie! I nie tłumacz się proszę kolorem włosów, mózg zobowiązuje do myślenia. Stosując niskokaloryczne diety nie schudniesz! Co najwyżej doprowadzisz do odwodnienia organizmu!!! Twoje ciało to nie samochód – nie pojedzie na oparach. A nawet jeśli, prędzej czy później zatrzyma się na stacji benzynowej – w Twoim przypadku będzie to lodówka. Gwarantuję Ci, że pochłoniesz całą jej zawartość – ze słoikami włącznie. Koniec końców, dopadnie Cię efekt jojo – zmora wszystkich odchudzających! Odchudzanie które prowadzi do tycia – jak to w ogóle brzmi?!

Bądź dla siebie dobra, szanuj swój organizm!

W dzisiejszych czasach można kupić wszystko oprócz zdrowia – nawet miłość czy urodę. Uważa się je za najcenniejszy dar, a Ty pozbywasz się go na własne życzenie pakując w siebie tony cukru i tłuszczu. Czujesz się ospała i ociężała. Brakuje Cię energii. Nie możesz wejść po schodach. Ba! Nawet wiązanie sznurowadeł sprawia Ci trudność! Myślisz – dobrze, że idzie zima – kozaków nie trzeba wiązać. Może i nie trzeba, ale ciężko kupić takie które będą pasować na łydkę w rozmiarze XXL.

Zrozum! Nadwaga odbiera Ci życie! Uniemożliwia normalne funkcjonowanie. No sama powiedz czy warto rezygnować ze spotkania ze znajomymi dla zjedzenia kilku tabliczek czekolady? Dlatego jeśli Twoje odbicie w lustrze nie jest wystarczającą motywacją do tego, aby zmienić nawyki żywieniowe pomyśl o swoim zdrowiu! Chcesz dożyć później starości, cieszyć się emeryturą (hahaha) i  wnukami? Czy skończyć przy Alei nr 234 na Nowym Cmentarzu? Wybór należy do Ciebie!

Motywacja w odchudzaniu 

Pamiętaj, nie odchudzaj się dla kogoś – męża, przyjaciółki czy opinii innych osób. Co w sytuacji, gdy Twój ukochany znajdzie sobie inną? Zrób to dla siebie! Dla zdrowia, lepszej jakości życia, dobrego samopoczucia! To co działamy?! Dzisiaj jest 27 września – dzień Twojego nowego życia! Patrz, siódemka w dacie. Szczęście!

Skuteczne odchudzanie

Głodówkom, dietom 1000 kalorii mówimy stanowcze nie – mam nadzieję, że nie muszę się powtarzać. No chyba, że chcesz zaliczyć efekt jojo a przy okazji wyłysieć, nabawiać się anemii i zaburzeń hormonalnych. Droga wolna – ja nie przyłożę do tego ręki. Namawiam Cię do zmiany nawyków żywieniowych, których konsekwencją jest zgrabna i szczupła sylwetka! Do wyboru masz dwie opcje. Liczysz kalorie lub nie.

Liczysz

Odpalasz wyszukiwarkę Google, wpisujesz hasło: zapotrzebowanie kaloryczne. Klikasz w pierwszą, lepszą stronę – Twoim oczom ukazuje się kalkulator zapotrzebowanie kalorycznego. Wpisujesz dane oraz cel – w Twoim przypadku utrata wagi. Gotowe! Teraz już wiesz ile kalorii, musisz jeść aby chudnąć. Trzymaj się określonego pułapu, pamiętając jednocześnie o tym aby nie schodzić poniżej poziomu PPM!

Nie liczysz

Musisz dowiedzieć się, co służy a co szkodzi Twojej sylwetce. Nie bez znaczenia jest również sposób przyrządzania posiłków. Zasada jest prosta 80% Twojego menu powinny stanowić produkty nieprzetworzone:

  • warzywa i owoce
  • ciemne pieczywo
  • gruboziarniste kasze
  • ryż brązowy
  • płatki owsiane
  • chude mięso
  • ryby
  • nasiona i orzechy
  • strączki
  • jaja
  • chudy nabiał
  • oliwa z oliwek

Natomiast pozostałe 20% możesz zarezerwować na małe grzeszki – chociażby na ukochane słodycze. Jak to wygląda w praktyce? Załóżmy, że aby chudnąć musisz jeść 1800 kalorii dziennie. W związku z tym aż 360 kcal możesz zarezerwować na czekoladę. Toż to praktycznie tabliczka! Widzisz? Można jeść słodkie i chudnąć! Po prostu trzeba to robić umiejętnie!

Nadmierny apetyt

Wiele osób zaczynających swoją przygodę z odchudzaniem skarży się na problem nadmiernego apetytu. Nie ma się czemu dziwić. Nasze kubki smakowe tęsknią za niezdrowymi przekąsami. Czy można na tym jakoś zapanować? Owszem. Nie zaproponuje Ci picia większej ilości wody czy jedzenia marchewki. Wiem, że tego typu metody nie zdadzą u Ciebie egzaminu. Choć jesteś blondynką doskonale zdajesz sobie sprawę z tego, że warzywa nie smakują jak czekolada. Przygotowałam dla Ciebie coś sprawdzonego, coś co pozwoliło poskromić głód i schudnąć milion ludzi na świecie.

African Mango

African Mango to coś więcej niż zwykle tabletki na odchudzanie. To remedium na dolegliwości XXI wieku: wzdęcia, zaparcia i rzecz jasna na nadwagę, która zazwyczaj idzie w parze z nadmiernym apetytem. Sami powiedzcie, czy znacie jakiegoś niejadka z dużym brzuchem? No właśnie.

Wszechstronność działania to zasługa ekstraktu Irvingia Gabonensis charakteryzującego się ponadprzeciętną zawartością błonnika, który z kolei ma istotny wpływ na przebieg procesu odchudzania. Wypełnia nasz żołądek, sprawiając że dłużej czujemy się syci. Ba! Tracimy ochotę na jedzenie słodyczy! Dodatkowo oczyszcza organizm z toksyn – w wyniku czego wyglądamy nie tylko szczuplej, ale również młodziej!

Dlaczego tabletki a nie zwykły owoc?

Wiele osób zadaje to pytanie. Odpowiedź jest prosta. Owoc mango, który można kupić w supermarkecie należy do gatunku Mangifera – owszem jest smaczny i zdrowy, ale brakuje mu jednego – właściwości odchudzających, którymi może pochwalić się gatunek Irvingia Gabonensis, który w naszym kraju jest dostępny tylko i wyłącznie w formie przetworzonej – tabletek!

African Mango opinie

African Mango  to jeden z nielicznych suplementów diety na odchudzanie, który może pochwalić niemalże 100% rekomendacją klientów. Tego samego nie można powiedzieć o tabletkach sprzedawanych w aptekach: Liporedium, Calominal – na forach internetowych aż wrze od negatywnych komentarzy!

„Z nadwagą walczę od czasów podstawówki. Złośliwy komentarz wujka skłonił mnie do pracy na sylwetką. Gdybym wtedy miała taką wiedzę co teraz… Ech… Padłam ofiarą tych wszystkich durnych diet odchudzających. Głodówka, kopenhaska, kapuściana, Dukan – przerobiłam każdą z nich. Z roku na rok byłam coraz grubsza. Pewnego dnia nastąpił przełom. Zaczęłam słuchać swojego organizmu, czyt. zdrowo się odżywiać. Chudłam – niestety apetyt nie dawał za wygraną. Ciągle myślałam o jedzeniu. Dlatego zdecydowałam się na zakup African Mango. Śmiało mogę napisać, że ten preparat pomógł mi uporać się z problemem nadmiernego apetytu a przy okazji szybciej schudnąć. Z tabletkami traciłam 2,5 kg tygodniowo, a bez zaledwie 0,5! Różnica jest znacząca! Co najważniejsze moją nową wagę – 53 kilogramy utrzymuje od roku. To mój rekord! Mam nadzieję, że tak już zostanie! Polecam African Mango wszystkim zmagającym się tłuszczykiem!”

Joanna, 33 lata

Pokonaj nadmierny apetyt i zrzuć zbędne kilogramy!

Skuteczne odchudzanie

Pamiętaj „Nie od razu Rzym zbudowano” – odchudzanie to proces, który wymaga czasu i cierpliwości. Zdrowe odżywianie połączone z regularną aktywnością fizyczną oraz odpowiednio dobraną suplementacją to przepis na szczupłą sylwetkę. Zapamiętaj go, a następnie wprowadź w życie!!!